Samo się nie poprawi
Różnie jest interpretowany fakt, że w trzyleciu 2006 – 2008 systematycznie wzrastała, liczba wypadków i pogarszały się również inne wskaźniki obrazujące poziom warunków pracy w firmach. W 2008 r. zostały poszkodowane w wypadkach 104 402 osoby, gdy w 2006 r. – 95 465.
Taką sytuację wiąże się przede wszystkim z notowanym wówczas pewnym ożywieniem w gospodarce – wzrostem zatrudnienia, również osób o niższych kwalifikacjach i gorzej przygotowanych do podjęcia pracy, co zostało spowodowane mającą wtedy miejsce emigracją zarobkową wyszkolonych i z doświadczeniem zawodowym pracowników, chętnie zatrudnianych w krajach UE. Wzrost produkcji i usług trwał jednak zbyt krótko, żeby zgromadzić fundusze z przeznaczeniem na zainwestowanie w trwałą poprawę czynników materialnego środowiska pracy.
Prowadzone przez GUS badanie wykazuje zmniejszanie się udziału wydatków związanych z bhp zaliczanych w ciężar ogólnych kosztów pracy. To sygnał i dowód, że kondycja ekonomiczna pracodawców nie była najlepsza i prowadziła do ograniczania funduszy na bezpieczeństwo i higienę pracy. Potwierdzeniem tego są wyniki kontroli przeprowadzanych przez instytucje nadzoru nad warunkami pracy.
I tak np. inspektorzy PIP ustalili, że istnieje grupa pracodawców, którzy dotychczas nie podjęli żadnych działań w zakresie dokonywania oceny ryzyka zawodowego, choć od ponad 10 lat istnieje ustawowy obowiązek szacowania poziomu ryzyka i podejmowania w tej dziedzinie profilaktyki.
Wiadomo również jak pierwszoplanową rolę mają spełniać przepisy bhp w górnictwie, niestety, często nie są przestrzegane. Zaskakuje fakt, że w 2008 r. aż w 2 409 przypadkach urzędy górnicze miały powody, aby wstrzymać ruch urządzeń i prowadzonych robót stanowiących zagrożenie dla życia i zdrowia. Dyrektorzy okręgowych urzędów górniczych w 2008 r. wydali 24 decyzje zakazujące – na okres do dwóch lat – powierzania określonych czynności w ruchu zakładu górniczego osobom z kierownictwa i z dozoru, naruszającym dyscyplinę i porządek pracy.
Na istotne uchybienia wskazuje inspekcja sanitarna. W 2008 r. w kontrolowanych zakładach 18,4% firm nie posiadało aktualnego pomiaru czynników szkodliwych, w 15,9% skontrolowanych zakładów występowało przekroczenie NDS i NDN, a w 11,2% odnotowano zły stan sanitarno-higieniczny pomieszczeń. W co dziesiątym skontrolowanym podmiocie brakowało oceny ryzyka zawodowego..(...)
Kazimierz Siarnecki
Wiecej na str. 3

