Papierowe standardy i realna rzeczywistość

Każdego tygodnia przeciętnie ok. 2 tys. osób ulega wypadkom przy pracy, a w dziesięciu przypadkach są to ofiary śmiertelne – dominują wśród nich górnicy i budowlani. Media spektakularnie odnotowują rażące zaniedbania, inspektorzy pracy badają szczegółowo przyczyny, sięgają po przysługujące im środki represyjne. I takie informacje pojawiają się dość regularnie.

Trudno wyobrazić sobie pracę, zwłaszcza w przemyśle czy handlu, bez możliwości zaistnienia zdarzeń wypadkowych i ich konsekwencji, ale panuje zgodna opinia ekspertów z dziedziny ochrony pracy, że częstotliwość wypadków i ich sumaryczne koszty stanowią zbyt duże obciążenie dla kraju, w którym jest tak wiele jeszcze do zrobienia i stojącego przed koniecznością sprostania nowym wyzwaniom.

Przy różnych okazjach, gdy formułowane są uogólniające oceny, naczelnym motywem jest stwierdzenie o niezadowalającym stanie bhp generalnie w zakładach pracy, a szczególnie w małych firmach i branżach ze swojej natury o wysokim poziomie ryzyka zawodowego.

Czy i jak państwo wspiera pracodawców, zobligowanych zapisem art. 207 kp do ochrony zdrowia i życia pracowników? Poza zróżnicowaniem składki na ubezpieczenie wypadkowe nie ma bodźców motywujących pracodawcę do inwestowania w sferę bhp. A wymagania są coraz większe, gdyż musimy osiągnąć standardy obowiązujące w UE.

Dlatego m.in. realizowany jest obecnie, zaplanowany na lata 2008 – 2010, program „Poprawa bezpieczeństwa i warunków pracy”. W ośmiu grupach tematycznych programu, uchwalonego przez Radę Ministrów na wniosek ministra pracy, wykonywane są przez CIOP – PIB (główny wykonawca i koordynator) i 19 innych jednostek naukowych określone zadania. Finalnie, ale i etapowo, ich efektem ma być opracowanie i wdrożenie rozwiązań organizacyjnych i technicznych służących odczuwalnemu ograniczeniu liczby osób zatrudnionych w narażeniu na czynniki niebezpieczne, szkodliwe i uciążliwe, a także wypadków i chorób zawodowych z nimi związanych oraz wynikających z tego strat ekonomicznych i społecznych.

W 2009 r. kosztem 8,9 mln zł realizowano 72 projekty badawczo- rozwojowe, a 18,5 mln zł – 133 zadania z zakresu służb państwowych. Obniżenie wysokości środków finansowych o 21% w stosunku do wcześniejszych ustaleń nie spowodowało skreślenia żadnego tematu, lecz skutkowało ograniczeniem zakresu merytorycznego. W praktyce oznacza to opóźnienie terminu osiągnięcia zamierzonych efektów. To jeden ze skutków kryzysu w gospodarce.(...)

Kazimierz Siarnecki

Wiecej na str. 5