Między skrajnymi barwami

Odwołanie się do skali barw jest merytorycznie uzasadnione. Dokonana przez głównego inspektora pracy Tadeusza Jana Zająca – na posiedzeniu Rady Ochrony Pracy przy Sejmie 18 maja br. – ocena stanu bezpieczeństwa pracy oraz praworządności w 2009 r. w kontrolowanych zakładach wykazuje w pewnych dziedzinach symptomy poprawy, choć nie wiadomo, czy będzie to trwała tendencja. Ujawnione zostały fakty, których zasięg i rozmiar jednoznacznie kwalifikują je do zjawisk negatywnych. Nawet wtedy, gdy jest to tylko jeden z rodzajów szarości, a nie klasyczna czerń.

Główny inspektor pracy przywołał wstępne dane GUS o wypadkach przy pracy w 2009 r., świadczące o obniżeniu wszystkich głównych wskaźników, np. ogólnej liczby poszkodowanych o 16,6%, tj. 87 052 wobec 104 402 rok wcześniej. To z pewnością dobra wiadomość. Godzi się jednak przypomnieć, że w 2003 r. poszkodowanych w wypadkach przy pracy było 80,5 tys.

Zbadanie przez inspektorów PIP przyczyn i okoliczności 2 354 wypadków zbiorowych, śmiertelnych i ciężkich ujawniło, że 41,8% poszkodowanych pracowało krócej niż rok, a 75 osób spośród tych, które uległy wypadkowi śmiertelnemu legitymowało się stażem pracy do 7 dni. Dominowanie tzw. ludzkich przyczyn wypadków oraz przyczyn organizacyjnych (techniczne występują rzadziej) wskazuje na nieprawidłowości, za które jest odpowiedzialny pracodawca i nadzór w danej firmie, gdy np. dopuszcza się do pracy osoby bez właściwego przeszkolenia.

Ubiegłoroczne kontrole (ok. 88 tys. u ponad 65 tys. pracodawców), przeprowadzone przez inspekcję pracy, przyczyniły się do poprawy warunków pracy na stanowiskach, które wcześniej nie spełniały wymagań bhp. Jednocześnie przeprowadzono kampanie i programy prewencyjno-promocyjne (w sumie 10), tematyczne i adresowane do konkretnych środowisk, wspierające działania kontrolne w zakresie ograniczania zagrożeń wypadkowych.

W celu wyeliminowania stwierdzonych w ub.r. naruszeń przepisów bhp inspektorzy PIP wydali 354 tys. decyzji nakazowych. Jest to o 0,5% mniej niż w 2008 r. przy większej o 10% liczbie skontrolowanych podmiotów gospodarczych. To również korzystny, jasny sygnał. Dzięki podjętym decyzjom PIP w skontrolowanych zakładach zlikwidowano bezpośrednie zagrożenia dla zdrowia i życia ponad 80 tys. pracowników.

Mylny byłby jednak pogląd, że stosowanie środków prawnych, przymuszających do usunięcia nieprawidłowości, przychodzi łatwo i przynosi trwały efekt. Klimat egzekwowania przepisów bhp oddaje stwierdzenie głównego inspektora pracy podczas posiedzenia ROP: „(...) błędy wyeliminowane dzięki działaniom inspekcji na jednej budowie pojawiały się u tego samego pracodawcy na innej budowie lub nawet na tej samej wkrótce po wyjściu inspektora pracy”. Bywa i tak, ale stosowanym środkiem zaradczym są rekontrole. W supermarketach przyniosło to znaczącą poprawę. Odstraszają od uprawiania nagannych praktyk kary pieniężne – w ub.r. PIP nałożyła ponad 29 tys. mandatów na kwotę 25 mln zł.(...)

Kazimierz Siarnecki

Wiecej na str. 3